Jak dotrwać do północy i nie cierpieć w Nowy Rok? Jak imprezować bezpieczniej? Oto kilka wskazówek, popartych rzetelnym doświadczeniem.
Dzień przed imprezą
30 stycznia powinien być dniem odpoczynku. Nie wychodź wieczorem na „tylko jedno” piwo. Nie urządzaj nocnego maratonu Blok Ekipy. Odpuść sobie potrawy, które podrażniają twój żołądek. Połóż się wcześniej spać. Zjedz lekką, pożywną kolację, a jeśli masz czas, przygotuj posiłek na jutro.
Zaplanuj, co masz do zrobienia przed wyjściem (wyszykowanie się, jakieś ewentualne zakupy). Polecany spacer na świeżym powietrzu, najlepiej przed snem.
W dzień imprezy
Nie wychodź z domu na głodniaka. Zanim zaczniesz imprezować, zjedz obiad, najlepiej zawierający białko i zdrowe tłuszcze (na przykład sałatkę z tuńczykiem albo awokado). Choćby na sylwestrowym stole czekały na ciebie nie wiem jakie specjały – spożyj coś zawczasu. Dlaczego? Picie alkoholu na pusty żołądek to gotowy przepis na szybkie zaliczenie zgona, rzyganie i kaca giganta. A nawet, jeśli zaczniesz od przystawek…
Pamiętam swojego pierwszego sylwestra spędzonego poza domem. Po powrocie było mi ciężko na żołądku i to nie z powodu tej jednej lampki szampana, bo więcej nie było. Tutaj skubniesz ciasteczko, tam kanapkę, poprawisz bigosem, który stoi od świąt, zakąsisz sałatką… i zaczyna cię mdlić. Jak to określała moja mame – człowiek nie jest „najedzony”, tylko raczej „spożywczo naćpany”.
Warto ustalić zawczasu, jaki jest twój limit spożycia, i trzymać się tego… oczywiście w miarę możliwości, bo wiemy jak jest.
Dorzuć się na balangę w Redakcji!
Niebezpieczne mikstury – jak imprezować z głową?
Jeśli palisz papierosy, postaraj się podczas imprezy palić ich mniej. Jeśli nie…. No cóż, czasami się zdarza, że po alkoholu najdzie cię chęć na szluga. Odradzamy. Papierosy powodują niedotlenienie, w organizmie krąży więcej toksyn, a to prosta droga do kaca. Naukowcy odkryli, że łączenie alkoholu i tytoniu powoduje gorsze skutki, niż zażywanie tych substancji oddzielnie.
No i przede wszystkim, nie mieszaj!!! A jeśli już musisz, to od najsłabszego do najmocniejszego. Jeśli pijesz wódkę – nie pij jej bezpośrednio przed północą, bo popicie wódki szampanem to naprawdę słaby pomysł.
Niewskazane jest również łączenie alkoholu z kawą lub energetykiem – warto zaczekać między jednym a drugim. Innego rodzaju stymulanty mogą maskować oznaki zmęczenia i sprawić, że wypijesz więcej.
Jeśli bierzesz leki uspokajające, a mimo to planujesz dać w palnik – zrezygnuj w tym dniu z ich przyjmowania. Zwłaszcza łączenie benzodiazepin z alkoholem jest szkodliwe!
A o innych substancjach już nie wspominam – mefedron to szmata, suki nie chcę znać! Nie daj się namówić na „pudrowanie nosa”, następnego dnia sobie podziękujesz.
Warto pamiętać o nawadnianiu się. Idealnie, jeśli na każdy napój alkoholowy przypadnie jeden bezalkoholowy (na przykład po wypiciu piwa kolejne jest piwo 0%, a po drinku szklanka soku). Wicenaczelny redaktor poleca tu kwas chlebowy.
Ooooo, kończy się już noc…
Warto przed pójściem spać zażyć trochę świeżego powietrza, na przykład przejść kilka przystanków z buta – oczywiście o ile trasa jest bezpieczna. Najebanych ludzi walących petardami i szukających zaczepki nie brakuje.
A przed snem wypij szklankę wody, a najlepiej elektrolity. Może też być sok, a jeśli ciężko ci na żołądku – miętowa herbata.
Jeśli mimo powyższych wskazówek przeholujesz, nie samobiczuj się, nie zadręczaj się wyrzutami sumienia. To nie jest dobry czas na podejmowanie restrykcyjnych postanowień noworocznych. Złotego środka na kaca jeszcze nie wynaleźli, trzeba to po prostu przeczekać…
Życzymy Wam wraz z całą Redakcją udanej, bezpiecznej zabawy i wszystkiego najlepszego w nowym roku!