Lenistwo to przywilej tych, którzy nie muszą nic robić. Co robi leń cały dzień na tapczanie? Odpoczywa po 12 godzinnej zmianie? Nigdy nie lubiłam wiersza „Leń” Jana Brzechwy.
Artykuł gościnny Anny Gumowskiej
Tytułowy leń nie ma zbyt ciekawego dnia. Najchętniej by spał. A „tak się zmęczył spaniem”, że się obudził. To daje efekt komiczny. Ale myślałam, kto się tak zachowuje? Ktoś bardzo zmęczony. Stereotypowy leń oddaje się rozkosznemu nieróbstwu i drobnym przyjemnościom — jedzeniu czekolady, scrollowaniu social mediów, oglądaniu TV.
Są jak leniwce: powolni, bezczynni, zadowoleni z siebie. Jeśli pracuje, to robi tylko to, co musi. Szkołę i studia jakoś przeszedł, ale bez ambicji. Obchodzi go tylko, kiedy jest mecz, co w Wiadomościach, albo czy „Gi-hun” przeżyje trzeci sezon.
Jak daleko sięga spektrum lenistwa? Prawdziwy odpoczynek podczas przerwy w pracy? Spanie po pracy z kubkiem zimnej kawy. Pozostawianie bałaganu? Brak motywacji, żeby napisać książkę, scenariusz albo realizować dawno porzucone marzenia — np. lot w kosmos? Im wyżej poprzeczka, tym dalej sięga ta koncepcja.
Co może być lenistwem?
Prawdziwy odpoczynek podczas przerwy w pracy? Spanie po pracy i zamówienie pizzy zamiast gotowania obiadu? Brak motywacji, żeby napisać książkę, scenariusz, albo wrócić do marzeń o locie w kosmos? Im wyżej stawiamy poprzeczkę, tym dalej sięga ta koncepcja.
Ktoś ma problemy psychiczne i słyszy od innych, że wymyśla. Że po prostu nie chce mu się pracować. Słyszałam o przypadku, że w pracy koleżanki darły komuś zwolnienie, by szef nie dowiedział się o L4 od psychiatry. Bo “wygląda na zdrową” prawda?
Czy lenistwo to zawsze lenistwo?
Kolejnym powodem do lenistwa jest perfekcjonizm. Wielu kojarzy się on raczej z pracowitością, nadmiernym zaangażowaniem i skupieniem na szczegółach. Tymczasem może on zablokować dokończenie zadania. Ktoś coś robi, ale nie zrobi. Nie robi przerwy.
Im wyższa poprzeczka, tym trudniej sprostać narzuconym przez siebie standardom. Gdybym porównywała się z facetami na treningu wspinaczki to straciłabym motywację, by starać się bardziej.
Tak łatwo ludziom porównywać się z innymi. Trudniej zauważyć własne sukcesy i zmiany u siebie. Zupełnie jakby to był sport, ale z rywalizacją już podczas treningów.
Twórczyni strony “Chujowa pani domu” powiedziała w wywiadzie, że od lat zmagała się właśnie z problemem perfekcjonizmu. Jej żartobliwe posty były próbą pokazania nieidealnego życia. Uważam, że na obecnych social mediach za dużo mamy idealnych zdjęć i grafik. Jeśli ktoś coś robi to albo na sto procent, albo wcale.